wtorek, 6 listopada 2012

Denko :)

 1. Nivea Powerfruit o zapachu zurawiny, ktory wcale nie pachnial jak zurawina. szybko sie zuzyl. Dosc drogi jak na taka pojemnosc.
2. Original Source Mango i makadamia. cudowny, moj ulubiony, wroce do niego
3. Fruttini Milky Orange, swietny zapach, konsysytencja i to opakowanie, super praktyczne
 Szampon i odzywka Alverde z chmielem do wlosow blond. Cudowna, zapach nie byl gryzacy tak jak w alterra. Lubilam go, ale jest ciezko dostepny, ten komplet na allegro kosztowal okolo 34zl
 Lactacyd, nie wiem co wszyscy widza w tych zelach, mi sie strasznie nie podobaja, strasznie sie lal, slabo pienil, uciekal przez palce i nie wiedzialam czy w ogole mam go na dloni

Alterra olejek papaya i mandel. Fajnie nawilzal, ale strasznie byl tlusty, malo wydajny, fajny zapach. Produkt bardzo tresciwy i gesty, ale ten 'dozownik' ktory jest w tym szkolanym opakowaniu jest okropny, nie mozna go normalnie uzyway, trzeba nim trzasc i wylatuja jakies kropeleczki. Nie kupie go wiecej.

Nie mozna byc zadowolonym ze wszystkich produktow, ktorych sie uzywa. Niestety, ale trzeba testowac :)
Milego testowania :)

7 komentarzy:

  1. Całkiem ładne denko:)

    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    Przyznałam Tobie wyróżnienie Liebster Blog: http://asiorek1.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-wyroznienie.html Zapraszam do zabawy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne denko, muszę wypróbować ten żel z makadamią i mango :D Zgadzam się dozownik tego olejku z alterry jest tragiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to nie Oskary, ale zawiadamiamy o nominacji do "Liebster Blog" :) pozdrawiamy, M&A

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominuję Cię do Liebster Blog:)
    pozdrawiam
    kreska

    OdpowiedzUsuń