niedziela, 19 maja 2013

Bingo Spa w końcu u mnie!

Już jakiś czas temu zamówiłam kilka ciuszków na stronie internetowej top-secret i kiedy dostałam moją piękną koszulę okazało się, że mam też bon o wartości 50złotych (przy zakupach za 100 złotych) na stronie Bingo Spa. Oczywiście, że się pokusiłam. I nie wiedzieć czemu, akurat miałam braki w kosmetyczce. No i zamówiłam!


Zamówiłam dwie maski. Obie mają po 500ml. Arganowa kuracja kosztuje 16 złotych, a maska 12 złotych. Obie mają bardzo leistą konsystencję, aż się zdziwiłam. 

Arganowa kuracja do włosów
Maska do włosów


Skusiłam się na małe złoto maroka (?). 100%olejek arganowy 10ml za 16 złotych 


No i masła, bo nie byłabym sobą :)  migdałowe 24złote za 250g, mandarynkowe 24złote za 250g i serum czekoladowo-miętowe 16złotych za 150g

i to wszystkie zakupy popełnione za stronie bingospa.eu . Szybka przesyłka, wszystko doszło w nienaruszonym stanie, dostałam próbkę (krem z kwasami), który poleciał do mojej koleżanki. Mają bardzo dużo proocji, ich kosmetyki mają być naturalne, nie wiem ja się nie znam. Stacjonarnie można złapać te produkty w Tesco, ale ja w Olsztynie widziałam tylko wielki żel pod prysznic.

Plusem jest to, że nie płacimy za opakowania, ale z drugiej strony wyglądają one bardzo zwyczajnie, sama naklejka, pudelka z miękkiego plastiku, trochę więcej wyobraźni bym w nie włożyła, bo średnio się wyróżniają na sklepowych pułkach, a to głównie kusi klienta!

Teraz posty będą się już na serio pojawiały częściej :)

3 komentarze:

  1. Wyglądają ciekawie... Hmm... Efekty mogą być zaskakujące ;) Oby !

    PS. Zapraszam do nas na bloga na rozdanie
    http://natalena-style.blogspot.com/2013/05/letnie-rozdanie-poczuj-sie-jak-dziecko.html
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń